Alternatywny Las, czyli trójmiejska scena w trzech odsłonach

Gdański Archipelag Kultury po raz kolejny zaprasza na serię koncertów w Teatrze Leśnym (Jaśkowa Dolina 45). To wyjątkowe, znajdujące się we Wrzeszczu miejsce zamieni się na kilka dni w ośrodek różnorodnych brzmień, po raz kolejny promując zestaw wyjątkowych artystów.

Cykl rozpocznie Freaky Jazz Night (21.08, czwartek, EVENT), podczas którego na scenie wystąpią wykorzystujące jazzową podstawę uzupełnioną eksperymentami składy: Głupi Komputer oraz East of Mozart. Dzień później (22.08, piątek, EVENT) będziemy świadkami trzech, reprezentujących różne pokolenia, mocno powiązanych ze sceną trójmiejską zespołów. Reaktywowane, kultowe Dzieci Kapitana Klossa wystąpią jako Dziady Kapitana Klossa, a oprócz nich tego dnia zobaczyć będzie można lubujące się w tematyce funeralnej Nagrobki oraz zdobywające coraz większe grono fanów, tętniące młodzieńczą energią The Ferrules.

Sobota 23 sierpnia będzie okazją do tego, by zapoznać się z kultowym duetem Wczasy. Tym razem jednak w wersji rozszerzonej, bowiem zespół wystąpi w składzie sześcioosobowym jako Wczasy Orkiestra! Rozmachem niewiele ustępować będzie im lokalny, łączący nową falę z art popem Alfah Femmes, jeden z laureatów open call „Młoda Muzyka Trójmiasta” organizowanego przez GAK. W niedzielę (24.08) organizatorzy postawili na dźwięki kojące, nieoczywiste, a te zapewnią międzynarodowy skład BITOI (Bass Is The Original Instrument) oraz zanurzona w ambientowych dźwiękach młoda artystka Olga Markowska.

Pełen program wydarzenia dostępny jest na stronie internetowej GAK (TUTAJ), a bilety (40 zł przedsprzedaż, 60 zł w dniu koncertu) zakupić można poprzez platformę BILETY24.PL (TUTAJ). Informacje dotyczące koncertów można śledzić także bezpośrednio na wydarzeniu ogólnym FB (TUTAJ).

Ze względu na osobiste zainteresowanie Trójmiejską Sceną Muzyczną, chciałbym zwrócić szczególną uwagę na koncerty opatrzone szyldem Alternatywny Las (piątek 22 sierpnia). Tego dnia scenę opanują wcześniej wspomniani: Dziady Kapitana Klossa, Nagrobki oraz The Ferrules.

Dziady Kapitana Klossa

Obecny skład pierwszego z wymienionych tworzą Olaf Deriglasoff, Tomek Bachorz, Tony Kinsky i Michał Jędras. W składzie mamy więc dwóch muzyków tworzących wcześniej grupę Dzieci Kapitana Klossa – jej lidera, Deriglasoffa oraz grającego na saksofonie Bachorza. Zespół ten zasłynął w epoce tym, że został jednym z laureatów Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie w 1985 roku. Ich porywający koncert z tamtego okresu zainicjował niezwykle ciekawą i pełną eksperymentów drogę muzyczną Olafa Deriglasoffa, którego postać na pewno znacie z jego późniejszych poczynań w takich składach jak Apteka, Homo Twist, Püdelsi czy współpracy przy kultowej płycie P.O.L.O.V.I.R.U.S. dowodzonej przez Tymona Tymańskiego formacji Kury.

Niestety same Dzieci Kapitana Klossa wskutek zawirowań wewnątrz samego zespołu, a także niesprzyjającego w tamtym okresie nastawienia do tego typu muzyki samych wydawców nie zdyskontowały swojego sukcesu. W epoce nie pojawiła się żadna płyta, a fani grupy musieli czekać na jakikolwiek materiał aż do 1993 roku, kiedy to na rynku pojawiła się płyta Dzieci Kapitana Klossa. Jej zawartość stanowi zapis koncertu, jaki odbył się w szczecińskim klubie Transw styczniu 1986 roku oraz jedna kompozycja studyjna, choć nagrana już w innym niż klasyczny składzie Pieśń o. Dyskografii grupy dopełnia Syf bałtycki (2017 r.), również zawierający materiał koncertowy.

Dziś, po 40 latach zespół powraca w nieco odmienionym składzie, za to z ogromną werwą do zaprezentowania stworzonego przez siebie niemalże pół wieku temu materiału. Muzyki nietypowej jak na lata 80. w Polsce, bo co prawda żywo komentującej ówczesny klimat polityczny (nawet poprzez samą ironiczną nazwę grupy), co też wprowadzającej sporo słońca do codziennej szarzyzny tamtych czasów. Nie jest to więc jedna z kolejnych, pełna żaru i walcząca z systemem punkowych nazw tamtego okresu. W muzyce Deriglasoffa i spółki czuć zdecydowanie więcej luzu, a punkowa prostota została uzupełniona nośnym ska. W kontekście Trójmiejskiej Sceny Muzycznej to solidna lekcja historii, choć koncert w trakcie Alternatywnego Lasu nie traktowałbym w żadnym wypadku tylko w takich kategoriach. A jakich? Przede wszystkim morza inspiracji, które wpłynęły na późniejszy kształt lokalnej sceny, ale też tego, jak stworzyć utwory, które po tylu latach nadal brzmią świeżo.

Nagrobki (zdj. Marcin Liber)

Zespół Nagrobki to fenomen – i to nie tylko w odniesieniu do trójmiejskiej sceny. Artyści wizualni, którzy nie tyle stworzyli własne, unikalne brzmienie i postawili na bardzo wyraźną, wyróżniającą się na tle innych tematykę tekstów, co cała, w tym momencie naprawdę mocno rozbudowana marka. Duet tworzą Adam Witkowski (perkusja, wokal) oraz Maciej Salamon (gitara, wokal) a ich nekropolo to coś więcej niż tylko dźwięki.

Logotyp grupy kojarzy chyba każdy fan muzyki alternatywnej w Polsce, co duet skrzętnie wykorzystuje, bawiąc się zarówno sferą estetyczną, jak i przekuwając jego rozpoznawalność produkując naprawdę stylowy merch. Jako nowocześni twórcy działają na styku wielu dziedzin i dobrze wiedzą, jak dzięki temu stworzyć swój własny, unikalny język. Na ulicach polskich miast stałym elementem są więc ludzie chodzący w ich czapkach, koszulkach czy szalikach (sam zaliczam się do szalikowców grupy i nie poprzestałem na jednym wzorze!). To zdecydowanie lepsza droga niż usilnie promowanie się w dość jednak hermetycznym i ograniczonym liczbowo środowisku odbiorców tego typu brzmień.

Właśnie, bo pomimo całej tej otoczki, skupianiu się na tematyce przemijania i śmierci, Nagrobki grają naprawdę melodyjnie. Duet zaczynał od dość prostych struktur, by z czasem ewoluować i ogromnie rozwinąć się w obranej przez siebie stylistyce. Dowodem na to niech będzie współpraca z naczelnym polskim kompozytorem, grającym m.in. na saksofonie Mikołajem Trzaską i to zarówno na płycie (Koniec wielkiej wojny z 2019 roku), jak i na licznych koncertach. Warto też wspomnieć o tym, że Witkowski i Salamon są autorami muzyki do spektaklu Lepper. Będziemy wisieć albo siedzieć Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie w reżyserii Marcina Libera. A to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Występy w nietypowych miejscach (przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie), przy okazji wernisaży, z nieoczywistym materiałem (inicjatywy Nagrobki grają jagódki czy Nagrobki grają Muminki), a także wydanie książki Ostatnia wieczerza. Deathstyle’owa książka kulinarna. Dla Salomona i Witkowskiego muzyka to część większej całości, element performensu i sztuki, które rozumieją jak mało kto.

Najważniejsze jednak, a mówię to z perspektywy wieloletniego fana zespołu, który śledzi jego poczynania od niemalże samego początku, Nagrobki swoim syntetycznym i holistycznym podejściem do twórczości powodują, że zdecydowanie łatwiej jest nam, jej odbiorcom, oswoić się z tematem tego, co nieuchronne, jednocześnie przeżywając przy tym całe spektrum emocji. Dużo w tym humoru, dystansu, ale też wrażliwości. A do tego pod tym względem przenikliwości duet nie ma sobie równych.

The Ferrules

Przedstawicielem nowego, świeżego, ale też nieco bardziej otwartego na to, co światowe podejścia do muzycznej sztuki jest lokalna grupa The Ferrules. Kwintet zadebiutował już co prawda w 2019 roku EPką CollectionB, ale wydaje się, że to w ostatnim czasie ich kariera mocno przyspieszyła.

Zespół zbiera bardzo dobre recenzje za swoje koncerty, a zobaczyć ich można było np. na odbywającym się, skupiającym na trójmiejskich artystach showcase’ie Sea You w 2024 roku czy na odbywającym się w kilku miastach festiwalu stworzonym z myślą o fanach shoegaze, czyli imprezie ShoeFest w roku 2025. The Ferrules są właśnie jednym z przedstawicieli tej, zdobywającej sporą popularność wśród młodszych fanów muzyki alternatywnej stylistyki. Potwierdzeniem tego, że zostali docenieni także poza Trójmiastem, są nie tylko wspomniane, bardzo udane koncerty klubowe, ale też nawiązanie współpracy z krakowską Wytwórnią Tematy – labelem skupiającym się na odkrywaniu i wydawaniu zespołów, których dźwięki zawieszone są gdzieś pomiędzy jawną a snem. The Ferrules ze swoją energetyczną wersją tej estetyki na pewno do niego pasują. Ich koncert będzie szansą zobaczenia przejawiającą spory potencjał grupę na początku jej muzycznej drogi.

Wszystkie wymienione zespoły, odzwierciedlające kolorystykę Trójmiejskiej Sceny Alternatywnej zobaczycie właśnie podczas koncertów w ramach Alternatywnego Lasu w Teatrze Leśnym (INFO, EVENT, BILETY) już w piątek 22 sierpnia. Serdecznie polecam.