Dziś cofamy się do czasów pełnych kiczu i artyzmu. Elementów, które bardzo często występowały w równych proporcjach i zmieniły w ogromny sposób postrzeganie muzyki, a nawet szerzej – sztuki.  W szesnastej części cyklu „100 albumów, które musisz przesłuchać przed śmiercią” odsłuchuję płytę Hounds of Love (1985 r.) Kate Bush.

Jego głos i szczątkowa czupryna już zawsze będą kojarzyć się z latami 80-tymi. Był wszędzie, przez co do jego wizerunku z tego okresu odnoszą się wytwory popkultury umiejscawiające czas akcji właśnie w tej dekadzie. Pamiętacie go z GTA: Vice City? I to nie tak, że potem zniknął, nie próbował, ale widocznie ten charakterystyczny głos pasował tylko tam i wtedy. W końcu kto kojarzy jego późniejszą twórczość?