Dziady Kapitana Klossa to najnowsze wcielenie, a jednocześnie bezpośrednia kontynuacja poczynań grupy Dzieci Kapitana Klossa. Obecny skład reaktywowanego pod świeżą nazwą zespołu tworzą Olaf Deriglasoff, Tomek Bachorz, Tony Kinsky i Michał Jędras. Dwóch pierwszych tworzyło trzon oryginalnego line-upu. W dzisiejszym wpisie chciałbym jednak skupić się na materiale z epoki – kompozycjach stworzonych jeszcze w latach 80.
Próżno jednak szukać wersji studyjnych. Zespół działał w czasach, w których wydać płytę nie było łatwo i to nawet pomimo tego, że Dzieci Kapitana Klossa w 1985 zostali jednym z laureatów Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie. A może właśnie dlatego? W każdym razie patrząc na zawartość wydanej w 1994 kasety Dzieci Kapitana Klossaniechęć wydawców wydaje się w jakimś stopniu zrozumiała.

I nie chodzi wcale o jakość muzyczną. Tę zresztą możemy ocenić tylko przez pryzmat koncertów grupy (bo taki materiał zawiera wspomniana kaseta). Chodzi o antysystemowe teksty, wyśmiewające ówczesne czasy. Muzycznie Dzieci Kapitana Klossa prezentuje dość wierny ówczesnym trendom, bezpośredni punk rock, choć z (nie)małym twistem. Tym jest przede wszystkim dość grooviasta rytmika oraz okazjonalne, ale nadające kompozycjom masę melodii partie saksofonu. Wraz z brzmiącą nieco nowofalowo, ale też mocno tnącą gitarą stanowiło to o sile grupy. Myślę, że to połączenie może się podobać nie tylko fanom stylistyki z tego okresu.
Przewrotne były też teksty. Alkohol ni to zniechęca, ni to zachęca do sięgnięcia po tytułowy specyfik. Sopocka plaża zazwyczaj kojarzy się z innym opisem niż w wersji Dzieci Kapitana Klossa, a dziś utwór dość nieoczekiwanie zyskuje wymiar… ekologiczny. Policmajsterwyraża niechęć, ale i brak zaufania do władzy, a podejście pracowników Szpitala, patrząc na obecny stan naszej służby zdrowia, chyba niewiele się zmienił. Pogoń za pieniędzmi też jest sprawą uniwersalną, co dobitnie ukazuje tekst Fabryki. Dodatkowym atutem liryków, oprócz ich ponadczasowości jest to, że podane są w nieco psychodelicznym oraz mocno żartobliwym stylu. Nawet jeśli poruszają ważne tematy.
To wszystko sprawia, że Dziady Kapitana Klossa śmiało mogą wkroczyć ze swoją muzyczną ofertą w obecne czasy. W żadnym wypadku nie traktowałbym grupy jako ciekawostki z epoki, a grupę, która przypomni nam, że pewne wątki są uniwersalne. I że to, o czym dyskutujemy obecnie, nie wzięło się z niczego, a stanowi kontynuację treści z przeszłości.
Dziady Kapitana Klossa zobaczyć będziecie mogli podczas koncertów organizowanych przez Gdański Archipelag Kultury w ramach Alternatywnego Lasu w Teatrze Leśnym (INFO, EVENT, BILETY) już w piątek 22 sierpnia.


