Girl & Nervous Guy to Patrycja Hefczyńska (wcześniej m.in. Őszibarack) oraz Marcin Kowalski i Łukasz Klaus (CKOD i NOT). Z czego od razu przyznaję, że to właśnie ostatni z zespołów, Zespół N.O.T, skierował moje zainteresowanie w stronę tego projektu. I nie żałuję, bo choć to płyta zupełnie inna od stylu wymienionych grup, to wybija się intrygującym klimatem i ujawnia niezwykły zmysł kompozycyjny tworzących ją członków.

Zawartość Shake The Tree to dość ciekawe połączenie dream popu z lekko przybrudzoną, mroczną stylistyką, zazwyczaj objawiającą się ciekawymi, ale drugoplanowymi wstawkami elektroniki czy gitary. Niezmienny jest jedynie wokal Patrycji – jakby trochę bez emocji, schowany za dźwiękami, a jednak przyciągający uwagę. Zresztą taka maniera tutaj pasuje i dzięki niej udało się połączyć te dość odmienne brzmieniowo kompozycje. Mamy tu bowiem danie składające się z wielu muzycznych pierwiastków. Otwierający „Puncak Jaya” skręca bardziej w stronę popowego indie; „Touch The Moon” gdzieś w równoległym wymiarze mógłby dzięki swojej przebojowości nie schodzić z czołówki list przebojów; mój ulubiony „Good Shoes” wyróżnia się dzięki przesterowanej linii basu, wprowadzającej bardziej odrealniony klimat; „Follow The Nose” hipnotyzuje elektroniką; „Lonely Places” zabiera nas w świat kolorów i marzeń. Jest jeszcze zwiastująca noc i nadejście ciemności, dzięki wysunięciu na pierwszy plan przybrudzonego brzmienia gitary, „Capa” czy wspaniale wyciszająca, zamieniająca się pod koniec w szum fal „Bella Tuk”.

Bardzo przyjemna, „włóczęgowska” płyta, której najlepiej byłoby posłuchać gdzieś na pustej plaży, nad brzegiem morza.