Świat pożółkłych, zwiędłych liści, zapachu mokrej ziemi i zasypiającej przyrody. Mgła unosząca się nad horyzontem, mroczny las kryjący w sobie tajemnice oraz długie, ciemne wieczory przechodzące płynnie w czarną noc. Jesień? Tak, ale powyższy opis pasuje też do dźwięków, które znaleźć możemy na wydawnictwie Corona projektu Foghorn

(…) Największą zaletą tego wydawnictwa jest jego klimat. Już w pierwszym utworze, Lima 2 / Bodyleaving, za sprawą niewyraźnych głosów oraz szumów na taśmie przechodzących do niemal drone’owych, narastających z każdą chwilą zgrzytów, możemy poczuć się jakbyśmy przeszli przez drzwi oddzielające nasz świat od zupełnie nieznanego nam, nieopisanego w żadnym podręczniku miejsca. Takiego, w którym rządzi natura, nie ludzie. Zwiedzamy je więc z ciekawością, próbując odkryć jego historię.

Cała, inspirowana dźwiękami tej płyty recenzja do przeczytania tutaj.

Płyta dostępna na Bandcampie.