Już za kilka dni wystartuje kolejna edycja festiwalu Inside Seaside. Z tej okazji chciałbym zwrócić uwagę osób wybierających się do Gdańska w dniach 13-14 listopada na kilka mniej znanych nazw w line-upie. Jednocześnie wszyscy ci, którzy wahają się, czy wziąć udział w wydarzeniu i dotychczas nie przekonały ich tak wyjątkowe nazwy, jak Jessie Ware, Editors, Kneecap czy The Streets, mają ostatnią szansę na to, by zmienić zdanie dzięki świetnym, nieco mniej znanym artystom, którzy również wystąpią w trakcie tych dwóch wieczorów w Amber Expo.
I pamiętajcie, że koncerty to nie wszystko. Cały, bogaty w aktywności harmonogram oraz możliwosć zakupi biletów znajdziecie na oficjalnej stronie Inside Seaside.
Piątek 13.11.

Przedstawiciel silnej i pełnej kolorów, polskiej sceny psychodelicznej. Bardzo silny to reprezentant, nie tylko pod względem jakości wydanego dotychczas materiału, ale też i samego brzmienia. Grupa umiłowała sobie w szczególności stylistykę heavy psych, ale dodała do niej bardzo ważny element — przebojowość.
Ich koncert na tegorocznych Innych Brzmieniach w Lublinie należał do tych najbardziej wyróżniających. Oto fragment relacji z tego wydarzenia: „Nie było czasu na tzw. miękką grę, a z głośników sączyła się zakrapiana kryształem, ciężka, a przy tym arcygrooviasta psychodela. Dzięki niej pojawił się więc element taneczny, a przy tym z głośników sypał się odpowiedniej jakości gruz. Jakby tego było mało, to wszystko to okraszone zostało przepięknie uzupełniającymi się partiami gitarowymi. Te raz po raz wymieniały się we wszelkiej jakości solowych odjazdach, a przy tym trzymały całość w ryzach, nadając tak potrzebne w gatunku melodie. Przebój za przebojem, do tego stylistyka opanowana do perfekcji.”
Wystąpią na Alior Bank Upstage o godzinie 17.45.

Jedno z moich ostatnich odkryć i to z kategorii tych, które zaintrygowały mnie z początku samym konceptem, a zostałem z nim na dłużej dzięki muzyce. W teorii to naprawdę nietypowy miks meksykańskiego folku z americaną i ambientem, a to wszystko skąpane w otoczce dźwięków nasuwających skojarzenia z soundtrackami do nieśmiertelnych i popularnych swego czasu spaghetti westernów. W praktyce… brzmi to właśnie w ten sposób. Ta multigatunkowa sklejka jest nie tylko przekonująca, ale też bardzo klimatyczna i po prostu interesująca. Nie jest to więc jeden z tych projektów (tworzy go duet braci Gutiérrez), które kuszą tylko ładnym opakowaniem, a rzecz naprawdę oryginalna i osobna. Taka, której chce się słuchać i do której chce się wracać.
Wystąpią na Ergo Hestia Theatre Stage o godzinie 22.00.

Zaczynali od zimnej fali, są w tym gatunku legendą i… tyle o tym. Od dekad Variété jest już w innym, nie mniej, a chyba nawet bardziej interesującym miejscu. Nie odżegnując się w pełni od swojego post-punkowego rodowodu zespół dowodzony przez poetę Grzegorza Kaźmierczaka operuje na styku art rocka, nu-jazzu, fusion i sophisti-popu, idealnie uzupełniając melancholijne, bardzo celne i jednocześnie otwarte na interpretację teksty swojego lidera równie niełatwymi do zaszuflodkowania dźwiękami. Oprócz tego, że to legenda to jest to zespół nadal mający sporo do powiedzenia — również na scenie.
Wystąpi na Alior Bank Upstage o godzinie 22.15.
Sobota 14.11

Garażowego, organicznego grania nigdy zbyt wiele. A gdy do tego dodać jeszcze ogromne pokłady energii, charyzmatyczny wokal i zestaw kreatywnie wykorzystanych, hałaśliwych patentów, to mamy do czynienia z bingo! Tym jest łódzki Snakes Snakes Snakes — zdobywający coraz większą popularność, ale też nagrywający coraz lepsze piosenki i prezentujący się coraz lepiej na scenie zespół. Grupa będąca niby na początku swojej drogi, a już w pełni ukształtowana. Warto sprawdzić, jeśli macie ochotę sprawdzić coś innego, przebojowego, a przy tym jeszcze przed tym, gdy Snakes Snakes Snakes staną się bardziej znani. Bo tego, że tak się właśnie stanie, jestem bardziej niż pewien.
Wystąpią na Alior Bank Upstage o godzinie 17.45.

Szwedzki skład to mój osobisty headliner tegorocznej edycji festiwalu. Nie tylko ze względu na bogate, wielowarstwowe brzmienie zdradzające ogromną wiedzę na temat tzw. muzyki świata, ale też całą otoczkę unoszącą się nad kolektywem. Przepiękne maski i scenografia tego koncertu mogą zachęcić do zawitania pod scenę tych, dla których równie ważna co dźwięki, jest estetyka występu. Jedno z drugim tworzy jeden z najbardziej tajemniczych, a przy tym obfitych w niuanse brzmień. Afrobeat, mocna psychodela, acid rock i folk to tylko kilka z elementów składających się na GOAT. Resztę polecam odkryć samemu podczas ich niezapomnianego koncertu na Inside Seaside. Nie przegapcie, bo pożałujecie!
Wystąpią na Ergo Hestia Theatre Stage o godzinie 22.00.

Spoiwo to zarówno jeden z najbardziej popularnych trójmiejskich składów, jak i jeden z najlepszych na naszej krajowej scenie reprezentantów post-rocka. Na Inside Seaside zagrają niesieni energią reaktywacji oraz dzięki temu, że na siostrzanym, lokalnym Sea You wygrali głosowanie publiczności, którego nagrodą był właśnie awans na nadchodzącą imprezę. A o koncercie na wspomnianym Sea You pisałem tak: „ (…) postawili na ścianę dźwięku i majestatyczną, a może nawet mistyczną narrację. Mam słabość do tej grupy, szczególnie do materiału, z którym zdecydowali się zmierzyć na nowo. Martial Hearts to misternie skonstruowana, pełna emocji muzyczna opowieść — z rozbudowanym początkiem, mięsistym rozwinięciem i katartycznym zakończeniem — którą należy brać w całości. W wersji live wybrzmiała jeszcze lepiej niż na doskonałej płycie, więc niech to (za)świadczy o tym, jak dobry był to koncert.”
Wystąpią na Alior Bank Upstage o godzinie 22.15.
Mam nadzieję, że do zobaczenia!

Odkryj więcej z Hałasy i melodie
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
