Wilcze Jagody (Polska) – drugi z zespołów wyłonionych w ramach eliminacji polskich grup do SpaceFest. Trio działa od 2015 roku, debiutancka płyta jeszcze przed nimi (podobno w trakcie nagrywania – czekam niecierpliwie), ale mają na koncie EPkę, singiel i demo. Wilcze Jagody rezydują w Warszawie i tworzą je: Nela Gzowska, Ania Włodarczyk i Zosia Hołubowska. Ciepłe klawisze, pulsujący bas, oszczędny, perkusyjny rytm, rozmarzona gitara i unoszący się gdzieś nad tym wszystkim, subtelny wokal. Nie można zapomnieć też o ciekawych, z lekka onirycznych, ale i feminizujących tekstach. Dzięki temu klimat nie jest baśniowy (chyba że to bajka z morałem), a raczej zimnofalowy i to właśnie z latami 80-tymi najbardziej kojarzy mi się ta muzyka. Jest ona bowiem i melodyjna i bardzo taneczna i zaangażowana jednocześnie. Autorskie określenie zespołu na własne brzmienie, czyli synth dream pop, bardzo do niego pasuje. Jednak wilcze jagody bywają trujące i trzeba o tym pamiętać. Mniej osób pamięta o tym, że w małych ilościach, mają właściwości halucynogenne. I muzyka grupy świetnie wykorzystuje te dwie skrajności. Hipnotyzuje, wprowadza w swój słodkawy świat, by potem przekazać ważniejsze treści. Czekam na odbiór pod sceną.

Wilcze Jagody zagrają na SpaceFest w piątek, 1 grudnia.

Bandcamp: https://wilczejagodymusic.bandcamp.com