Druga płyta duńskiego Get Your Gun stanowi bezpośrednią kontynuację wydanego przed trzema laty debiutu. To nadal ten sam przejmujący smutek, przekazywany za pomocą dziwnego i nieoczywistego mariażu dźwięków. W porównaniu do pierwszej płyty, tutaj mniej jest zapamiętywalnych melodii, ale mamy za to bardziej skondensowany, przeszywający nastrój. Nie pomyli się ten, kto skojarzy brzmienie z dokonaniami Nicka Cave’a, Wovenhand czy nawet twórczością grup powiązanych ze sceną tzw. „rocka pustynnego”. Get Your Gun potrafi jednak powyższe inspiracje przekuć w stworzenie swojego własnego, niepowtarzalnego klimatu. Brudne, sine skandynawskie niebo, bezlitosne i wzburzone morze, a także zimna aura i niesprzyjająca człowiekowi, brutalna przyroda. To wszystko wydaje się być na wyciągnięcie ręki w trakcie słuchania tej płyty. Żal byłoby z tego nie skorzystać.