Grupę tworzą Jakub Pryłowski na gitarze, Jędrzej Kołecki na basie i Piotr Waliszewski na perkusji. W 2015 roku, po nagraniu EPki Social Phobia, zespół opuścił wokalista Adrian Pilch i od tego czasu grają jako instrumentalne trio. Dodam jeszcze, że członkowie grupy pochodzą z trochę odmiennych, brzmieniowych światów. Pryłowski grał wcześniej w bluesowym Caadoo, Kołecki w metalcore’owym Buried Faith i wspomagał gościnnie prog rockową Alhenę. Waliszewskiego możecie za to kojarzyć z Potty Umbrella.

Te wszystkie inspiracje dają dość ciekawą mieszankę. Rain of Claims żegluje sobie po obrzeżach alternatywnego rocka, dodając do niego trochę noise rockowego przesteru, trochę post-rockowej bryzy, kapkę grunge’owego nieładu i energii oraz szczyptę psychodelii.

Przez brak wokalu muzyka grupy jest mocno ilustracyjna, a formuła niepiosenkowa. Sekcja trzyma w ryzach aranżacje, a gitara skacze po różnych stylistykach i ubarwia swoim brzmieniem poszczególne utwory. Jest w tym jakiś progresywny sznyt. Kompozycje nie przekraczają (prócz zamykającego Consequence) pięciu minut, ale w każdym z nich znajduje się mały mikro świat, w którym dzieje się całkiem sporo jak na takie, dość skromne, instrumentarium. Spumante z Toolowym basem i poskręcaną rytmiką, post-rockowe Archetype, prostszy i bardziej bezpośredni Dry and Rusted czy Agara z przyjemnie kroczącymi perkusją i basem.

Surprising Benefits of Talking to Yourself zamyka się w niespełna 30 minutach i pokazuje różne oblicza Rain of Claims. Stanowi dobrą bazę wypadową do tego, by podążyć w którymś z tych kierunków lub też wręcz przeciwnie; jeszcze bardziej pokomplikować i wymieszać inspiracje. Jedyne zastrzeżenie, które mam dla tej skądinąd dobrej płyty to to, że jeśli muzyka zespołu ma wywoływać więcej emocji i być uproszczona, to potrzebuje do tego wokalu. Jeśli jednak Rain of Claims chce bardziej oddziaływać na wyobraźnię, to musi jeszcze co nieco podłubać przy efektach i pobawić się poszczególnymi tematami. Na ten moment stoją trochę w rozkroku, ale pozycję startową mają naprawdę korzystną.

A po całą płytę zapraszam na Bandcamp zespołu.