Słów kilka: Eyre Llew tworzy trzech młodzieńców z Nottingham. Zespół powstał w 2014 roku i zaczął od koncertów. Na przestrzeni trzech lat wydał aż dziewięć singli, aby wreszcie, w 2017 roku, wydać swój debiutancki album Atelo. Płyta ta znalazła się w top 100 najciekawszych wydawnictw ubiegłego roku według portalu Drowned in Sound.

Czego przesłuchać przed: Debiut Eyre Llew bazuje na ładnych dźwiękach. Tkanych niespiesznie, uzupełnianych przez wokalne harmonie i odpowiednio rozbudowanych, ale nieprzeładowanych aranżacyjnie. Zespół zatrzymuje się gdzieś w połowie drogi pomiędzy post-rockiem a alternatywnym graniem, dorzucając do tego trochę folkowych inspiracji. To tworzy klimat senności, ulotności i rozmarzenia. Przywołuje nastrój osobistych rozmyślań, aniżeli dodaje energii czy motywacji do działania. I w tym kontekście Atelo radzi sobie naprawdę dobrze. Muzyka daje sporo oddechu i rozluźnia, a trio nie siląc się na przesadną oryginalność i wzbudzając przy tym emocje, nie ociera się o ckliwość. Jeśli wyobrażaliście sobie kiedyś, jak mogłyby brzmieć Explosions in The Sky albo Caspian z wokalem, to wasza ciekawość zostanie zaspokojona dzięki Atelo.

Must listen: Eyre Llew – Atelo

Melancholicy są na tak.

Dla zaawansowanych: Na Bandcampie grupy możecie przesłuchać wszystkie ich single, które stanowiły zapis podróży jaką odbyli od swoich początków, aż do nagrania albumu.