Słów kilka: Rakta przy okazji debiutu ochrzczona została mianem „bardziej psychodelicznego, garażowego Xmal Deutschland”. Sama nazwa zespołu zaczerpnięta została z literackiego, starożytnego języka sanskrytu i oznacza „czerwień, pasję, krew, władzę i silną energię”. Grupa działa od 2011 roku, kiedy to Nathalia Viccari, po rozpadzie swojego poprzedniego składu VÍTIMA, zaczęła szukać wraz z Carlą Boregas osób do rozpoczęcia nowego projektu. Dołączyły do nich Maria Paula Aurora oraz Laura Del Vecchio. Wszystkie panie pochodzą z Brazylii, a sam zespół rezyduje w Sao Paulo.

Czego przesłuchać przed: Najświeższe wydawnictwo grupy, czyli EPka Oculto Pelos Seres, to kolejna cegiełka w tworzeniu wyjątkowego, niepodrabialnego brzmienia Rakty. Na tym dwunastominutowym wydawnictwie grupę jeszcze mocniej wciąga do siebie mrok. Do deathrocka, post-punku i psychodelii dołączyły elementy noisowe. Muzyka jest naprawdę niepokojąca; spora w tym zasługa elektroniki, która swoim natężeniem i poziomem przetworzenia buduje grobowy i duszny nastrój. Rakta zamyka nas w cuchnącym martwymi wyziewami grobowcu, z którego nie ma ucieczki. Z początku jeszcze to do nas nie dociera, ale gdy robi się coraz ciemniej, a niepokojące odgłosy wokół nas narastają, to zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że ucieczka nigdy nie była opcją. Osaczeni czekamy na ostateczność, ale przy takich dźwiękach to wręcz przyjemność.

Must listen: Rakta – Live on KEXP

Dla stacji radiowej KEXP Rakta zagrały dwa lata temu. Powiedzieć, że to hipnotyzujący występ, to jak nie powiedzieć nic. Idealna przystawka przed SpaceFest.

Dla zaawansowanych: Słuchajcie wszystkiego, to mój faworyt tegorocznego SpaceFest. Wszystko macie na ich Bandcampie: debiutancki, deathrockowy i szalony debiut Rakta z 2013 r.; psychodeliczno-gotycką kontynuację w postaci drugiego, dużego wydawnictwa, czyli III z roku 2016; a także single oraz opisywaną powyżej EPkę.