Bardziej niż na nowych The Go-Betweens,RBCF pasują mi na nowe R.E.M. Popowa muzyka z wymieniającymi się wokalami, przesterowanymi gitarami i dobrym wyczuciem rytmu to przecież nic nowego, ale tutaj nagromadzenie dobrych melodii wręcz przekracza skalę. Dźwięki instrumentów i głosów wymieniają się ze sobą w tak naturalny sposób, iż wierzymy, że grupa czerpie z tego wielką radość. A ta przenosi się na słuchacza.

Rolling Blackouts Coastal Fever widziałem na zeszłorocznym OFFie, a sam zespół polecałem przed samym festiwalem.