Stojący za projektem The Eye of Time Marc Euvrie znany jest z noise’owo-sludge’owych, francuskich projektów Aussitôt Mort, Karysun oraz Sugartown Cabaret, gdzie odpowiadał za gitarę i wokale. Jeśli nigdy o nim nie słyszeliście, do czego sam się zresztą przyznaję, to nic straconego, bo jego solowa twórczość broni się sama. Wspominam o tym jedynie dlatego, że pomimo zupełnie innego brzmienia i środków wyrazu, muzyka The Eye of Time jest równie mroczna i nawet jeśli brak tu wokalnych emocji, to te przekazywane są w inny, lecz wcale nie mniej intensywny sposób.

Myth II: A Need To Survive to druga część płytowej trylogii, której poszczególne części opowiadają kolejno o: pogrążaniu się w ciemności (Myth I : A Last Dance For The Things We Love), poszukiwaniu i znalezieniu energii niezbędnej do tego, by wyrwać się z tego stanu (Myth II właśnie) oraz o tym, co dalej (zapowiedziany, jeszcze niewydany album pt. To Heal). To pomocny kontekst, chociaż stanowi jedynie dodatek, bo cierpienie połączone z próbami zmierzenia się z bólem jest tu po prostu wyczuwalne. Euvrie ma talent do łączenia ze sobą rozbuchanych, inspirowanych muzyką klasyczną motywów z ambientowymi wyciszeniami, drone’owymi hałasami i progresywnymi, rozbudowanymi formami. Nie brak mu też umiejętności całkowitego pochłaniania uwagi słuchacza. Oczywiście można słuchać tych dźwięków gdzieś w tle, ale poszczególne motywy mają prawdziwą moc przyciągania. Jak w otwierającym There Is so Much Pain in This World That We Have Created Robots to Share It, gdzie wyznaczający rytm beat zderza się z eterycznym pomrukiem i futurystyczną, niemal synthwave’ową stylistyką. W utworze tytułowym głębokie, elektroniczne basy przeistaczają się w pewnym momencie w podstawę dla plemiennych rytmów, a kończący to wydawnictwo, niemal klasycznie post-rockowy Notre amour est assez puissant pour détruire ce putain de monde w konteście całości ma bardzo oczyszczający, ekstatyczny charakter.

Myth II: A Need To Survive wypełnia muzyka bardzo obrazowa. Oddziałuje na osobiste doświadczenia, nie narzuca interpretacji, zaskakuje pomysłowością i przyciąga swoją smutną, ale niepozbawioną nadziei aurą.

Bandcamp

A już jutro w środę 19 lutego Marc zagra w ramach The Eye Of Time (Fr) • Dark / Ambient / Post-rock + dj Lenar w Warszawie w klubie Chmury. Potem wystąpi jeszcze w Lublinie (20.02, Galeria Labirynt) oraz Krakowie (24.02, Piękny Pies).