W tym gatunku jestem totalnym laikiem, ale chętnie to zmienię Dziś odsłuchuję grime’owy klasyk w postaci płyty „Boy in da Corner” (2003 r.), za którą stoi Dizzee Rascal.
Autor: rarpl
100 albumów, których musisz posłuchać przed śmiercią #57 / Muse – Black Holes and Revelations (2006)
Teoretycznie mogłem załapać się na tę płytę jako tę, która ukształtowała moje muzyczne gusta. W praktyce odwlekałem jej odsłuch aż do dzisiaj. Czy słusznie?
Mamy wreszcie pierwszy trójmiejski showcase z prawdziwego zdarzenia. Mowa o Sea You Tricity Music Showcase, który zadebiutował w tym roku swoją pierwszą edycją w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Czy Trójmiasto było gotowe na taką imprezę?
Recenzja nowej odsłony kolektywu Alameda. Brzmienie, którego się nie spodziewaliśmy… Czy aby na pewno?
Rock opery w tym zestawieniu (chyba) jeszcze nie było. Dziś przenosimy się do 1973 roku. Oprowadzać nas po nim będzie The Who wraz z płytą „Quadrophenia”.
Wracam z kolejnym odcinkiem cyklu, w którym na totalnym luzie piszę sobie o płytach z przeszłości.
W piątej dziesiątce cyklu same popowe klasyki. Tym razem kompilacja najlepszego, według wielu, zespołu w historii muzyki pop.
Nowy showcase na festiwalowej mapie Polski, za którym stoją Artur Rojek oraz Łukasz Minta.
W pewnym momencie już nic nie trzeba nikomu udowadniać. Można grać dla siebie, dla przyjemności, z tzw. potrzeby serca. Wspaniale jest posłuchać płyty, która powstała bez żadnej presji.
Największa gwiazda popu od czasów Elvisa Presleya. Płyta, która dzięki promującym ją klipom przeszła do historii. Mowa o wydanym w 1982 roku albumie „Thriller” Michaela Jacksona.
