Podobno to album, od którego wielu zaczyna swoją przygodę z jazzem. Kultowa okładka i tytuł. Dziś przyglądam się wydanej w 1959 roku płycie „Kind of Blue” Milesa Davisa.
Category Archive: Przeglądy
Złośliwi twierdzą, że każda ich płyta to ten sam zestaw piosenek i różnią je jedynie tytuły. Dziś słucham hard rockowego klasyka – albumu „Back in Black” AC/DC z 1980 roku.
Zespół ważny. Dla wielu najważniejszy. Mijają lata i nadal inspiruje kolejne rzesze muzyków. Dziś mowa o The Smiths i ich albumie „The Queen is Dead” z 1986 roku.
Indie rockowa gorączka wybuchła w sposób niespodziewany. W taki sam sposób zaraz później wygasła. Pozostały jednak płyty, o których mówi się do dzisiaj. Jedną z nich jest „Whatever People Say I Am, That’s What I’m Not” Arctic Monkeys (2006 r.).
Pierwszy soundtrack w tym cyklu i to z filmu w swoich czasach kultowego. Nie ma wyboru – słuchamy i tańczymy. W końcu to „Saturday Night Fever”.
Po raz drugi z rzędu album wydany w 1991 roku, ale jakże inny od poprzednio tu opisywanej „Metallici”. Dziś zatapiam się w dźwiękach „Blue Lines” Massive Attack.
Czy faktycznie skończyli się na „Kill’em All”, jak mówi stare (przed)internetowe powiedzonko? A może dla niektórych to ten album jest dopiero początkiem ich Metallici? W 23 odsłonie cyklu „100 albumów, które musisz posłuchać przed śmiercią” przyglądam się „Metallice” z 1991 roku.
ajwiększy szwindel w historii rocka czy spontaniczny początek nowego nurtu, który zmienił oblicze muzyki? A może dwa w jednym? Dziś na tapecie Sex Pistols i wydana w 1977 roku płyta „Never Mind The Bollocks, Here’s The Sex Pistols”.
Dziś płyta z utworem, który znalazł się w słonecznym viralu, podbijającym wszystkie platformy social media świata kilka miesięcy temu. Mowa o wydanym w 1977 r. „Rumours” grupy Fleetwood Mac.
Dobiliśmy do liczby 20 wydawnictw, więc czas na kolejne, krótkie podsumowanie cyklu.
