Dälek powrócił zeszłorocznym albumem do swojego „klasycznego” brzmienia i nagrał jedną z najlepszych płyt w swojej dyskografii. Po bardziej ambientowym, stawiającym przede wszystkim na uzyskaniu ponurego klimatu wydawnictwu, na Endangered Philosophies znów mamy do czynienia z brudnym dźwiękiem, monotonnymi, industrialnymi podkładami i zaangażowanymi politycznie oraz społecznie, wersami MC Däleka. To muzyka, w którą należy się wgryźć, odsłonić kolejne jej warstwy, wyłuskać poszczególne dźwięki i dobrać się do jej przekazu. Nie jest to łatwe zadanie. Łapię się na tym, że po przesłuchaniu całości nic nie pamiętam, a jednak mam ochotę wrócić i zacząć przygodę z Endangered Philosophies na nowo. Za każdym razem moja uwaga skupia się na innym hałasie czy fragmencie tekstu wytworzonym przez Dälek. Dzięki temu każdorazowo czuję się, jakbym poznawał tę opowieść z zupełnie innej perspektywy.