Słów kilka: Columbus Duo to gdański projekt braci SwobodaTomka i Irka. Przed nim współtworzyli noise rockowy Thing oraz, wraz z Pawłem Możejko i Tomaszem Piotrowskim, Columbus Ensemble. Columbus Duo jest naturalną kontynuacją tego ostatniego, choć wypada napisać raczej – ewolucją. Zresztą jak na prawdziwych Kolumbów przystało, Tomek i Irek cały czas poszukują, odkrywają i nie pozostają zbyt długo w jednym miejscu.

Czego przesłuchać przed: Ostatnia, siódma płyta Columbus Duo (choć gdyby liczyć album Columbus Ensemble oraz koncertowy Columbus plays Starewicz, to dziewiąta), zatytułowana À temps była dla mnie prawdziwym sprawdzianem. Testowała moją cierpliwość oraz, co może ważniejsze, skupienie. Tych cech brakuje mi na co dzień, przyznaję, ale dzięki braciom Swoboda udało mi się przezwyciężyć swoje słabości. Przynajmniej w tych dwóch, wymienionych powyżej, kwestiach.

À temps to płyta trudna w odbiorze, ale tym bardziej satysfakcjonująca, gdy już przyswoimy jej poszczególne elementy. Podstawą jest tu noise. Hałas przekazywany jest zazwyczaj za pomocą jednego, zmieniającego natężenie dźwięku. Nazwijmy go podkładem. To on prowadzi każdy z utworów. Spomiędzy tego hałasu wydobywają się inne dźwięki. Nie mniej przetworzone, czasem nawet bardziej natarczywe, ale na dłuższą metę upiększające i różnicujące tę muzykę. Nadające różne odcienie, chociażby takie jak plemienność w HMB, jazz w MNZ, drone w KLN czy post-rock w otwierającym płytę MNC.

Nazwa tego duetu jest bardzo adekwatna do ich muzyki. Dla braci Swoboda odkrywanie to chleb powszedni. I co najważniejsze, mają na swoim koncie sukcesy. À temps zdecydowanie do nich należy.

Must listen: Columbus Duo – Columbus plays Starewicz

Przed koncertem też można posłuchać koncertu.

Dla zaawansowanych: Wszystkie płyty Columbus Duo są na ich bandcampie. Znajdzie się coś dla każdego. Ja sam słuchałem jeszcze albumu Expositions. Na tym wydawnictwie Columbus Duo budują swój psychodeliczny świat za pomocą gitarowej improwizacji i bardzo powolnych temp. Formy równie repetytywne, ale jakby więcej oddechu niż na À temps. Również do sprawdzenia.