Wczasom udało się w sposób niezwykle inteligentny skomentować niemal wszystkie lęki dzisiejszego świata. Czy mówicie sobie, że jesteście najlepsi? Czy mówi wam o tym ktoś inny? („Jesteś najlepszy”). Czy jedyną radością, przełamaną smutnymi myślami o następnym dniu spędzonym w znienawidzonej pracy, jest dla was weekendowa impreza w jednym z modnych klubów? („Dzisiaj jeszcze tańczę”). A może jesteście z mniejszej miejscowości i w mniej elitarnym miejscu, a na parkiecie próbujecie znaleźć miłość swojego życia? („Smutne disco”). Czy śmiejąc się z gwiazd polskiej estrady, sami nie chcielibyście osiągnąć takiego sukcesu jak oni, czego dowodem byłoby na przykład stworzenie mundialowej piosenki, zaśpiewanie kolędy dla prezydenta czy też nagranie hymnu dla powodzian oraz opływanie na co dzień w luksusy? („Ryszard”) I przede wszystkim, czy nie boicie się, że świat pędzi szybciej od was i że już niedługo nie przetrwa żadna wasza znajomość z czasów dzieciństwa („Nowy świat”), a jedyną waszą przystanią będzie wanna pełna wody i głowa pełna niespełnionych fantazji? („Kąpiel”).

Powyższy fragment pochodzi z recenzji, którą napisałem dla portalu Soundrive.pl Całość dostępna tutaj.