Przez dwa tygodnie prowadziłem sam ze sobą debatę na temat nowej płyty Idles. W końcu udało się dojść do sensownych wniosków, a ich rezultatem jest poniższa recenzja.
Najpierw lekko odrzuciły mnie od niego street punkowe elementy, które wychwyciłem jako pierwsze. Potem przyciągnęły teksty; napisane z wielkim wyczuciem, o ważnych sprawach, a jednocześnie ironiczne, niepozbawione odniesień do popkultury czy po prostu życia »prostych, zwykłych« ludzi i przefiltrowane przez niezwykłą wrażliwość i wyczucie Talbota
Cały tekst dostępny na portalu Soundrive.pl
Odkryj więcej z Hałasy i melodie
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

