Słów kilka: Pin Park to projekt Macieja Bączyka (Robotobibok, Małe Instrumenty oraz Kristen) i Macieja Polaka („łowca niedoskonałych syntezatorów”). Obu panów połączyła miłość do instrumentów analogowych, starszych, na których grywali w swoich poprzednich składach (Bączyk) lub też zbierali i dawali im drugie życie (Polak). Owocem ich pasji jest wspólny album Krautpark z dźwiękami tychże właśnie, który wyszedł w zeszłym roku dzięki Instant Classic.

Czego przesłuchać przed: Krautpark naprawdę jest płytą z innych czasów. Użyte na tym albumie instrumenty (EMS Synthi AKS oraz EMS VCS 3) niektórzy postawiliby już pewnie w muzeum, a nie podejmowali się próby nagrania na nich spójnego materiału. I faktycznie: spójności pojmowanej w klasyczny sposób na Krautpark nie ma, ale daleko tej płycie do muzealnych ekspozycji. To muzyka minimalistyczna, w dużej mierze skupiająca się na detalach i wwiercająca się w samą istotę dźwięku. Podzieliłbym też ten album na trzy, odmienne od siebie części. W pierwszej (Cat, Krautpark) dominuje świeże powietrze, duża przestrzeń i nastrój nadchodzącej przygody. W drugiej (Log Lady, 2, Limbo) zapada zmierzch i robi się zdecydowanie bardziej ascetycznie i mrocznie. Ostatnia część to wyjście na powierzchnię (Kajtek, Iceberg), ale krajobraz wokół jakby trochę inny; mniej kolorowy, trochę pusty i zniszczony. Gdzieś w dali da się jednak wyczuć, tlące jeszcze, życie. Czy jednak jest to życie w pełni organiczne?

Must listen: Pin Park – Krautpark

Najbardziej kompletny z całej płyty, stanowi też pewien punkt wyjścia do poszukiwań obecnych na pozostałej części tego wydawnictwa.

Dla zaawansowanych: Przyjść, zobaczyć i ocenić EMSy w akcji.