Słów kilka: Poznali się na studiach na Uniwersytecie Indiana w Bloomington. Debiut pt. Durand Jones & The Indications (2016 r.) nagrali za 452 dolary i 11 centów i początkowo miała to być jednorazowa przygoda w studiu. Wydany w Colemine Records album szybko jednak zyskał na popularności, a cegiełkę dołożyło bardziej znane Dead Oceans (m.in. Tallest Man on Earth, Kevin Morby, Slowdive, Japanese Breakfast), które wypuściło jego reedycję w 2018 roku. Nie było rady i trzeba było komponować dalej. Na całe szczęście, bo Durand Jones & The Indications to jeden z tych składów, które może i odtwarzają muzykę sprzed kilkudziesięciu lat, ale robią to w taki sposób, że naprawdę trudno im się oprzeć.

Czego przesłuchać przed: Nie dajcie sobie wmówić, że przyjemnie brzmiąca i łatwa w odbiorze muzyka, to zła muzyka. A taką właśnie zawiera American Love Call. Zespół składa tu hołd soulowemu brzmieniu, a sam materiał naprawdę można pomylić z produkcjami tego gatunku powstałymi w latach 60-tych i 70-tych. Urodzony w Louisianie Durand Jones dysponuje pięknym, ciepłym głosem, którym opowiada o utraconych miłościach, odległych czasach, życiu miasta oraz jego okolic, a przede wszystkim o ludziach. Durand nie jest jedynym wokalistą, a głosowe harmonie to element, który uwypukla ciepło zawarte w muzyce grupy. Skład wiernie odtwarza klasyczne brzmienie gatunku, pozostając przy tym wszystkim autentycznym. Jeśli to rekonstrukcja, to taka, która płynie proste z serca. I duszy. Piękny album.

Must listen: Don’t You Know

Gdybym był romantyczny, to poszedłbym na całość i zaśpiewałbym właśnie ten utwór. Jeśli, tak jak i ja, jesteście trochę koślawi w tych tematach to pozwólcie, że ten zespół i ta piosenka zrobi to za Was. Musi zadziałać, choć ostrzegam, że obiektem miłości równie dobrze może stać się Durand Jones i jego grupa.

Dla zaawansowanych: Debiutancka Durand Jones & The Indications niczym nie ustępuje drugiej płycie. Więcej na niej funku, ale to nadal soul rozdaje najlepsze karty. Jeśli płakaliście na Charlesie Bradleyu albo jeśli żałujecie, że tego nie zrobiliście, to macie okazję nadrobić tu i teraz. A potem raz jeszcze pod samą sceną.

Gdzie i kiedy: Piątek 02.08 | 21.30 | Scena Perlage (Główna)