Lubię takie historie. Bliżej nieznany zespół z niewielkiej mieściny (w tym przypadku Brighton w Wielkiej Brytanii), mający już na koncie debiut, wydaje nieoczekiwanie album, który staje się płytą roku. Wiem, że mamy dopiero lipiec, ale nie sądzę, by cokolwiek przebiło Every Bad. Zresztą ja już nie czekam, bo dzięki Porridge Radio mam swoje prywatne, tegoroczne arcydzieło.

Wstęp odważny, ale zespół też zaczyna z wysokiej półki. Otwierające płytę Born Confused to muzyczny Hitchcock: zaczynamy od trzęsienia ziemi, a potem napięcie tylko rośnie. Praktycznie każda z kompozycji na tej płycie to kraina narastającej, ale znajdującej wyczekiwane ujście w finale nerwowości. Środki do tego zespół wybiera naprawdę przeróżne. Raz będzie to dream popowa wrażliwość (wyciszone, ale wywołujące podskórny niepokój Sweet), innym razem ucieczka w taniec (dance punkowa, rozbrajająca końcówka Long). Pomysłami są tu zresztą wypełnione wszystkie utwory. Math rockowa rytmika w lekkim Don’t Ask Me Twice, jangle popowa balladowość w Pop Song czy podniosłość przełamana wściekłością we wspomnianym już Born Confused. Grupa co rusz zaskakuje nietypowymi, sprytnymi, a przy tym w sumie dość prostymi zabiegami w zakresie łączenia ze sobą nietypowych brzmień. Nawet w najbardziej klasycznie indie rockowym Nephews znajdziemy „to coś”. W tym przypadku jest to wokal Dany Margolin.

Margolin jest tu centralną postacią. Nie chodzi tu tylko o jej głos, choć fakt, że potrafi w płynny sposób przejść od szeptu w krzyk i przekazać tym całe spektrum targanych nią emocji robi ogromne wrażenie. Dana jest założycielką zespołu, twórczynią materiału i genialną tekściarką. Every Bad to zapis jej przeżyć i przemyśleń. Pod tym względem to płyta bardzo autorska i osobista. I kiedy słyszymy takie wersy jak „Thank you for leaving me / Thank you for making me happy” czy „I don’t want to get bitter / I want us to get better”, to trudno nie szukać w nich odbicia własnych doświadczeń. Margolin wypatruje swojego miejsca, zadaje pytania i nie zadowala się prostymi odpowiedziami. Śpiewa o zagubieniu, relacjach z matką, własnej tożsamości i wpływającym na nią pochodzeniu czy walce z depresją. Z jej słów bije szczerość, która wzmacnia przekaz i porusza odbiorcę.

Every Bad to jedno z najciekawszych, alternatywno rockowych wydawnictw ostatnich lat. Porridge Radio w doskonały sposób filtrują elementy wszystkich związanych z tym gatunkiem stylistyk, wybierając te, które są jednocześnie najciekawsze i najbliższe tematyce poruszanej w wyśmienitych tekstach. I pomimo melancholijnej, bardzo emocjonalnej oprawy, materiał ten podnosi na duchu. Jest w tych dźwiękach chęć poukładania nieprzychylnego świata wokół na swój autorski sposób. I to się zespołowi udało znakomicie.

Bandcamp