Paweł Przyborowski – Nieśmiesznie (2021)

Paweł Przyborowski musi być bardzo zajętym człowiekiem. Nieśmiesznie jest co prawda dopiero jego drugą solową płytą, ale dodajmy do niej wydawnictwa wydane pod szyldem BYTY, Glątwa, duetu Łbik/Przyborowski oraz fakt dołączenia do zespołu Kwiaty, a dostaniemy (niemalże) pełen obraz jego artystycznej działalności. Do tego każdy z wymienionych projektów brzmi inaczej, a sam Przyborowski udowodnił już nie raz, że czuje się tak samo dobrze zarówno w estetyce elektroniki spod znaku lo-fi, piosenki aktorskiej jak i odwołującego się do brzmienia lat 80-tych indie rocka.

Gdyby dodać wszystkie te inspiracje do siebie, to wyszłoby z tego pewnie coś totalnie niestrawnego, prawda? Nic bardziej mylnego. Przyborowski na Nieśmiesznie ryzykuje i łączy wszystkie te, wydawałoby się nieprzystające do siebie stylistycznie, muzyczne puzzle i tworzy z nich obraz własnej, nieograniczonej jednym gatunkiem twórczości. Opłaciło się, bo dzięki temu kompozycje są bardzo wyraziste, wręcz przesiąknięte stylem ich twórcy. A solowa płyta jest przecież najlepszą okazją do takich eksperymentów, jak kojarzący się z ośmiobitowymi podkładami Witaminowy szał, melodią z pozytywki Nieśmiesznie, chłodnym funkiem Pada śnieg czy hawajską bryzą Pod skórą.

Mój podziw budzi nawet nie to, jak ładnie wszystko się tu ze sobą zazębia, ale to, że udało się ze wszystkich wymienionych wyżej elementów stworzyć prawdziwe piosenki. Przepełnione melancholią i doprawione mrokiem wprost z filmowych kadrów. Pasuje do tego nawet sposób realizacji płyty, na której słyszymy co jakiś czas lekkie trzaski i szumy –  tak jakby muzyka odtwarzana była z taśmy.

Ten koncept postrzegam jako uwielbienie sceniczności i interpretuję tak, że pomimo iż teksty poszczególnych utworów opisują prawdziwe emocje i uczucia, tak całość brana jest przez artystę w pewien nawias. Materiał ten nie wywołuje bowiem w słuchaczu prawdziwego smutku czy żalu. Prędzej tę jego uromantycznioną odmianę, którą znajdziemy w ulubionych filmowych obrazach, niezapomnianych spektaklach teatralnych czy czytanych przy przyciemnionym świetle literackich opowieściach. Tworach, które pochłaniają wyobraźnię każdego prawdziwego marzyciela. Nieśmiesznie stanowi bardzo dobre uzupełnienie takich nieskrępowanych codzienną rzeczywistością rozmyślań.